W Chinach wiosna, a wraz z nią nadejście pory deszczowej jest szczególnie wyczekiwana przez branżę BTC w Chinach. Daje ona realne możliwości obniżenia kosztów energii elektrycznej, ponieważ pozwala na bardziej efektywne wykorzystanie energii wodnej. Powinno oznaczać to również bardziej opłacalny mining bitocina, ale pojawia się pewne ale

Zastój, który spędza sen z powiek…

Marcowe spadki spowodowane wieloma czynnikami, w tym zagrożeniem pandemicznym, sprawiły, że cena BTC stanęła na granicy ok. 7 000 dolarów amerykańskich. Niestety jednak farmy górnicze, które mają w swojej ofercie wynajem mocy obliczeniowych, skarżą się na niewystarczającą liczbę klientów, która pozwoliłaby im na wykorzystanie w pełni ich zdolności operacyjnych.

Zastój pojawił się momencie, gdy ma dojść do podziału nagrody w sieci Bitcion. Gdy dojdzie do tzw. halvingu przyznanego za wydobycie jednego bloku Bitcoina, spowoduje to dodatkowe naciski, aby zwiększyć dochody w branży wydobywcze. Należy zaznaczyć, że już teraz branża ta wyceniona jest na miliardy dolarów.
Cała sytuacja doprowadziła do pojawienia się pewnego dylematu, czy górnicy mają kupić bardziej nowoczesny sprzęt. Jeśli nie, to kiedy starsze modele koparek powinny zostać wyłączone i kiedy ewentualnie ponownie powinny zostać one włączone.

Przewiduje się znaczne obniżki cen energii elektrycznej w Chinach

Ekonomiści i eksperci branży energetycznej przewidują, że w okresie letnim, południowo – zachodnie prowincje Chin będą w stanie zaoferować ceny energii energetycznej nawet 20% niższe od tych, które obowiązywały w ubiegłym roku, co jest dość znaczącym spadkiem.

Jedna z firm badawczych – CoinShares określiła, że w grudniu 2019 roku 65% światowej mocy obliczeniowej miningu Bitcoina miały Chiny. Udziały samej południowo- zachodniej prowincji Syczunan wynosiły 50% udziałów samej sieci. Dane pochodzące z firmy Valar Hash, zajmującej się miningiem, wskazują, że średnia cena hostowania usług koparek pracujących w Chinach wynosi ok. 0,2 do 0,22 juana na kWh (kilowatogodzinę), co stanowi 0,028 do 0,031 USD. Ponieważ maj i czerwiec mają być na tym obszarze obfite w deszcze, cena może spać poniżej dolnej granicy. Dla porównania warto wskazać, że na terenach górzystych koszt energii elektrycznej wyniósł ok. 0,25 juana, co wynosi ok. 0,035 USD za kWh.

Czy 0,01 juana sprawia różnicę?

Dla osób postronnych różnica ta wydaje się mało znacząca, jednak kwota ta w wydobyciu bitcoinów ma duże znaczenie. Aby to zobrazować, wystarczy przytoczyć, że w sytuacji wydajności 100 mWh, ta z pozoru nieistotna różnica dałaby oszczędności w kwocie 3360 USD, co daje w skali miesiąca ok. 100 000 dolarów.

Ponieważ nagroda za wydobycie bloku ma wynieść do 6,25 (zamiast 12,5) jednostek, również oszczędności energii elektrycznej byłaby znacząca, podobnie jak wykorzystanie wydajniejszego sprzętu do wydobycia.

Trudne dylematy i problemy do rozwiązania

Średnia moc obliczeniowa określająca wydobycie w sieci Bitcoin wzrosła w ostatnim czasie do 113 Th/s (terahash na sekundę) – biorąc pod uwagę moc całkowitą. Przyjmując, że moc ta pochodzi z maszyn, których średnia wydajność wynosi ok 50 watów na TH/s to sieć działająca na całym świecie zużyłaby ok 6 GWh energii elektrycznej. Porównując, że jest to sama ilość energii, którą zużyło w 2018 roku sześćset gospodarstw domowych w USA.

Jeśli po obniżeniu nagrody BTC utrzyma się na granicy 7000 USD, wskazane byłoby wyłączenie starszego sprzętu wydobywczego, co doprowadziłoby do zminimalizowania hashrate sieci. Spowodowałoby to jeszcze większe problemy farm, które narzekają na niedobór klientów, którzy pozwoliliby w pełni wykorzystać ich możliwości.

Naturalne jest, że pojawia się pytanie, co wydarzy się, jeśli konkurencja po halvingu spadnie? Przypuszcza się, że może tak się stać, jeśli operatorzy zadecydują się na wyłączenie starszych modeli koparek. Najprawdopodobniej, ci, którzy utrzymają się, otrzymają więcej monet, które zostaną wydobyte. Doprowadzi to do sytuacji, że urządzenia dawnego typu na nowo pojawia się w trybie online. Przypuszcza się, że hashrate na nowo wróci do poziomu ok. 100- 120 milionów TH/s.

Minął czas pewnego boom na mocniejszy, nowy sprzęt, jest to pewne novum w stosunku do roku ubiegłego. Jako przykład można podać sytuacje, gdy w analogicznym okresie w 2019 roku hash rate Bicona nie osiągnął wartości 50 mln TH/s, choć cena BTC wykazywała tendencje wzrostowe. Efektem był zwiększony popyt na nowy sprzęt, który był tak duży, że przewyższył możliwości producentów. Spowodowało to wzrost hash rate do 100 milionów Th/s/. Pandemia koronawirusa jednak zmieniła wszystko i trudno do końca przewidzieć, jak sytuacja się rozwinie. Przypuszcza się, że istniejące zapasy będą rozgrywane przez całe lato.