Sprawą oskarżenia o pranie brudnych pieniędzy zajął się już Departament Kontroli Zasobów Zagranicznych w skrócie OFAC. Oskarżonymi są obywatele Chińskiej Republiki Ludowej. Pranie pieniędzy miało odbywać się przy użyciu cyfrowej waluty. Działalność w którą zaangażowani byli oskarżeni powiązana była z  Lazarus Group. Dla osób niezorientowanych dodamy, że jest to znana grupa o charakterze hakerskim, podejrzewa się, że jest ona związana z rządem  Korei Północnej. Kwota o jaką podejrzewa się oskarżonych określana jest na 100 mln dolarów.

Podejrzenia wskazują, że w grę wchodzi zawrotna kwota 100 mln dolarów.

Według oficjalnych doniesień Departament Kontroli Zasobów Zagranicznych podejrzewa, że oskarżeni byli zaangażowani w pomoc  jakby działania sieciowy miały być złośliwe, niekorzystne. OFAC oficjalnie przyznaje, że oskarżeni to Yinyina Tiana i Juiadonga Li. W związku z zaistniałą sytuacją głos w sprawie zabrał Steven Mnuchin pełniący funkcję Sekretarza Stanu USA. W wydanym oświadczeniu określa on sytuację następująco:
 
„Korea Północna obrała sobie jeden cel, była nim kradzież wszelkich funduszy. Można określić to również mianem szerokiej kampanii polegającej na licznych cyberatakach, które skierowane są na instytucje finansowe. USA nie zmienia swojego stanowiska. Nadal stoi na straży globalnego systemu finansowego. Departament Kontroli Zasobów Zagranicznych na szczególny cel obrał sobie kontrolę tych, których podejrzewa o pomoc Korei Północnej w powyższych działaniach o charakterze cyberprzestępczym”.
 

Pralnia – 100 mln USD

Zupełnie inne zarzuty oskarżeni usłyszeli od Departamentu Sprawiedliwości. Sprawą zajął się Wydział Karny Departamentu Sprawiedliwości. O komentarz pokusił się sam Brian A. Benczkowski pełniący funkcję zastępcy prokuratora generalnego. Według niego cała sprawa wygląda następująco:
  „Yinyin Tian oraz Juiadong Li to osoby, które są oskarżone o pranie skradzionych kryptowalut. Wartość wypranych pieniędzy szacuje się na około 100 mln dolarów. Oskarża się ich o zatajenie transakcji, które miałyby być korzystne dla Korei Północnej. Działania jakich podejmuje się Departament w walce z cyberprzestępczością mają na celu pociąganie do odpowiedzialności za dokonane przez przestępców czyny. Wszystkie działania mają zasięg globalny, dlatego nie jest istotna lokalizacja przestępcy, nie tworzy ona problemu, którego nie dałoby się rozwiązać.”
 
Pojawił się już akt oskarżenia w którym zarzucono hakerom kradzież kryptowalut o łącznej wartości 250 mln dolarów w samym 2018 roku. Kradzież miała nastąpić na jednej z bardziej znanej platformy. A także pranie środków finansowych których wartość określana jest na wspomniane już 100 mln dolarów.

Ważne informacje na forum:

Oskarżonym zarzuca się również włamanie na giełdy działające w Południowej Korei. Cały proceder miał mieć miejsce w listopadzie w 2019 roku. Choć nie jest wprost wskazane na której giełdzie miało to miejsce możemy domniemać że chodzi o UpBit, gdzie wartość skradzionych środków określana jest na 48,5 mln dolarów.

Kolejny komunikat prasowy przekazany przez Departament Sprawiedliwości brzmi następująco:

„Aktualnie jesteśmy w stanie wskazać aż 113 adresów sieciowych, w których miało miejsce pranie brudnych pieniędzy. Wykorzystanie przez oskarżonych owych adresów miało na celu obracanie wirtualną walutą. Wskazuje to również na to, że osoby oskarżone miały pomocników, których nazwisk aktualnie jeszcze nie znamy.”

Upublicznienie adresów nastąpiło wyłącznie w 20 przypadkach. Według OFAC tylko 20 adresów zostało wskazanych.  Nie mamy jasnych informacji skąd liczba jedynie 20 jeżeli w samym akcie wskazywana jest liczba 113. Wskazane adresy nie zawierają żadnych bitcoinów. Owe adresy posiadają portfele, o łącznej zawartości  139411,6022 BTC.