Od pół roku w Hong Kongu trwają manifestacje, niejednokrotnie brutalnie tłumione przez tamtejsze władze. Protestujący w obronie praw i wolności człowieka i obywatela to zwykle miejscowi studenci, ale wśród demonstrantów można znaleźć także innych aktywistów. Hodler James Bang to jeden z nich. Co się z nim stało? Czemu zaginął? Czy to przypadek? Czy ma to związek z jego nieprzychylnym nastawieniem do niektórych decyzji krajowych władz?

Fala ostrych protestów w Hong Kongu

Ostatnie miesiące w Hong Kongu były świadkiem gwałtownych protestów przetaczających się przez tą enklawę oraz równie bezwzględnej odpowiedzi policji. Doszło do wielu starć między protestującymi a przedstawicielami władzy. Co jest powodem zamętu? Czemu ludzie wyszli na ulicę? Co sprawiło, że niektóre dzielnice Hong Kongu stały się istną strefą “no-go”?

Chaos wywołała decyzja władz hongkońskich odnośnie dozwolonego postępowania z wrogami Chińskiej Republiki Ludowej. Choć do tej pory takie osoby mogły znaleźć w tej niewielkiej enklawie bezpieczne schronienie, teraz to ma się zmienić. Projekt ustawy, przeciwko któremu trwają protesty, przewiduje możliwość ekstradycji obywateli Hong Kongu do ChRL. Tylko 16 czerwca w proteście wzięło udział aż 7 milionów osób.

Rozchwiana sytuacja społeczna w kraju ma niekorzystny wpływ między innymi na jego gospodarkę. Odnotowano wysokie straty na giełdzie. Statystyki wskazują nawet 600 miliardów dolarów straty w ciągu niecałych trzech miesięcy.

Hodler bitcoina zniknął bez śladu

James Bang to znany hodler bitcoinów. Działa na rynku z powodzeniem od 2014 roku. Zajmuje się głównie przestrzenią blockchainową, ale też innymi działami związanymi z kryptowalutami. W jego wirtualnym portfelu znajduje się obecnie 3, 7 BTC, których wartość szacowana jest na około 30 tysięcy dolarów.

Jednak James Bang to nie tylko genialny holder bitcoinów. Oprócz prowadzenia działalności finansowej poświęcał się tematom politycznym i społecznym. Nie tylko czynnie brał udział w protestach w Hong Kongu, ale prowadził z zamieszek, do których dochodziło na ulicach, transmisję na żywo. Przekazywał aktualne informacje na temat wydarzeń w kraju na cały świat.

Ponadto na swoim Twitterze James Bang dodawał posty na temat tego, jak decentralizacja może przyczynić się do rozwiązania wielu globalnych problemów. Jednak od 3 sierpnia, gdy miała miejsce ostatnia aktywność, jego twitter milczy. Hodler bitcoinów James Bang nie odpowiada też na żadne próby nawiązania z nim kontaktu. Zaginął bez śladu. Nikt nic nie wie na temat jego miejsca pobytu ani stanu zdrowia.

Ostatni twit James’a Bang’a wyrażał zdecydowaną krytykę na temat metod tłumienia protestów używanych przez hongkońską policję. Hodler oskarżał w nim policję o przeprowadzenie ataku na pokojowo protestujących ludzi w centrum handlowym. Dodał pod wpisem kilka zdjęć ilustrujących starcia, do jakich doszło na skutek tych zdarzeń. Opowiadał się zdecydowanie po stronie obywateli Hong Kongu.

Czy tajemnicze zniknięcie hodlera bitcoinów James’a Bang’a ma związek z jego działalnością polityczną? Czy może jest związane z jego zaangażowaniem w rynek kryptowalut? Te pytania pozostają bez odpowiedzi. Można jedynie snuć domysły.