Tym razem sobie prześledzimy rynkowe ruchy w portfelu, które miejsce miały we wrześniu bieżącego roku. Na pewno odczuliśmy, że w tym właśnie czasie mieliśmy załamanie Bitcoina oraz generalnie sam koniec krypto. Jednak jak spojrzymy sobie na liczby jak i także na wykresy, to zobaczymy, że dla części projektów był to zyskowny miesiąc.

Co dokładnie się wydarzyło w moim portfelu?

Niestety większość projektów we wrześniu przyniosła raczej straty. Jednak mamy kilka rodzynków, które w okresie tym były zyskowne. Jest to zmiana in plus wobec miesiąca poprzedniego, gdzie w zasadzie wszystko nam przynosiło straty. Radzącym sobie najlepiej coinem był Bitcoin, który w sierpniu zanotował jedynie dziesięcioprocentowy spadek.

Jednak to właśnie w miesiącu wrześniu do czynienia mieliśmy z narracją pewnego rodzaju zapaści na krypto. W zasadzie to z dwóch powodów. Po pierwsze we wrześniu na pewno mieliśmy spadek momentalny. Kilkunastu procentową stratę dosłownie w ciągu zaledwie kilku godzin. Z kolei w sierpniu, choć dla wielu projektów strata była o wiele większa, to proces jednak rozłożony był w czasie. Nie był on taki drastyczny.

Stąd także narracja końca kryptowa tak silna nie była jak we wrześniu. Jest to przykład jak najbardziej przykład zjawiska żaby gotowanej. Powolne zmiany negatywne nie wywołują zmiany żadnych reakcji. Są one do zaobserwowania zbyt trudne. Żaba nie wyskoczy nam z garnka, jeśli powoli będziemy, zwiększać systematycznie temperaturę wody. W opozycji dla zmian nagłych, które się spotkają z reakcją gwałtowną.

Gdy temperatura wody wzrośnie gwałtownie, to żaba wyskoczy momentalnie z garnka. Chociaż skutki tych zmian powolnych mogą być o wiele bardziej znaczące, a niżeli tych drastycznych. Warto jak najbardziej to mieć na uwadze obserwując zarówno sam rynek jak i także całkiem inne aspekty naszego życia.

Kolejny powód

Drugim powodem tejże narracji była fakt, że Pan Bitcoin się zawalił. Jeszcze przed miesiącem trzymał on poziom. Tylko spadł o jakieś dziesięć procent wobec samej średniej ponad dwadzieścia procent reszty projektów. Jednak to właśnie Bitcoin jest całą twarzą całego rynku krypto oraz także stanowi udział znaczny w większości portfolio.

Dlatego właśnie jego zachowanie ma wpływ znaczący na tworzenie narracji całego właśnie rynku. Warto także wspomnieć, że to jak w tak wspaniałym oraz miło wspomnianym 2017 roku Bitcoin po prostu się zawał i skończył co najmniej cztery razy. Tak więc jest to nic nowego. Jak to się mówi psy szczekają, a karawana tak naprawdę jedzie dalej.

Jeszcze rzut oka na wszelkie nabytki z poprzedniego miesiąca, a więc TKN, QDAO oraz MATIC. Jak widzimy wszystkie poniosły straty i to znaczące. Możemy zatem powiedzieć, że nie był to zbyt dobry moment na zakup ich. Nic na to nie poradzimy.